— Wszystko trzeba robić powoli i metodycznie.

Delegat francuski czyta z kartki:

— Więc z Londynu pojadą: fizyk, zoolog i spirytysta93. Z Paryża jadą: chemik, lekarz i psycholog. Z Rzymu: geolog i prawnik. Z Berlina: filozof i historyk.

Niemiec zerwał się z krzesła i uderzył pięścią w stół.

— Wykluczone! Wy poślecie po czterech, a my Niemcy tylko jednego uczonego? To niesłychane!

Anglik wziął zgniecioną kartkę z rąk Francuza, skrzywił się, bo była splamiona winem i sosem pomidorowym. Zawstydził się Francuz.

— Przepraszam: zapisałem na rachunku restauracji.

— Nie szkodzi. Proszę oddać ołówek.

Anglik przepisał wszystko do notesu.

— Kto się zgadza, niech podniesie rękę do góry.