Nie chce być ani bokserem, ani gwiazdą filmową. Chce być jak Grey: więcej niż czarodziej. Albo wróżem.
Bo jeśli Zosia naprawdę jest wróżką?
I tak się dziwnie akurat złożyło.
Kiedy usiadł nad morzem, pełen niespokojnych myśli, kiedy rzucił okiem na pierwszą stronicę gazety, zobaczył dwie wiadomości.
Pierwsza:
„Dawno oczekiwany film: Dziecko garnizonu został już ukończony”.
Druga dużymi literami wiadomość:
„Dziś odbędzie się koncert Greya na rzecz bezrobotnych w New Yorku”.
Kajtuś spojrzał na zegarek. W chwilę postanowił. Zdąży. Ale nie samochodem ani samolotem.
Uda się czy nie uda?