Dopiero oprzytomniała.
— Ty co za jeden?
— Ja? Ano Kajtuś.
— Co znów za Kajtuś?
— Nic — taki chłopak.
Oblizuje się, że niby pocałunek smaczny.
I w nogi.
One patrzą, dziwią się — aż się domyśliły.
— Poczekaj, andrusie12!
— A to zuchwały chłopak!
Dopiero oprzytomniała.
— Ty co za jeden?
— Ja? Ano Kajtuś.
— Co znów za Kajtuś?
— Nic — taki chłopak.
Oblizuje się, że niby pocałunek smaczny.
I w nogi.
One patrzą, dziwią się — aż się domyśliły.
— Poczekaj, andrusie12!
— A to zuchwały chłopak!