Poprzez zieloną wody zasłonę widzi nowy świat, ukryty przed wzrokiem ludzkim.
Spłoszone ryby rozbiegają się. Na dnie morza oparty o skałę czarny okręt rozbity. Przezroczyste welony meduzy, macki ośmiornicy, muszle ślimaków, gwiazdy morskie, raki, gąbki i korale.
— Ile życia na świecie, o którym nikt nie wie.
Myli się Kajtuś. Bada człowiek dno głębin i ich tajemnice, w licznych księgach spisuje. Człowiek badacz-bohater wszędzie dociera — myślą, słowem — czynem. Gwiazdy, przeszłość i przyszłość ogarnia.
— Chcę widzieć biegun ziemi.
Rzekł.
Niesie dywan czarodziejski.
Mija lasy i pola — potem już tylko karłowate krzaki i mech.
Renifery, dziwne ptaki pingwiny, białe niedźwiedzie, wieloryby i foki.
Wreszcie tylko już śnieg i góry lodowe, i Eskimosów siedziby.