Choć wie dobrze.

Mówi:

— Kłamstwo od początku do końca.

Choć we środku16 jest trochę prawdy.

Powiadają:

— Pobił tak, że się chłopiec ruszyć potem nie mógł.

— Co się ma nie ruszać? Przecież nie zabiłem.

— Mało mu ręki nie złamał.

Już odpowiadaj nie za to, co naprawdę zrobiłeś, ale i za to, co się mogło stać.

Owszem. Są chłopcy poważni, ale zarozumiali.