— Powiedz koledze, że łobuz, a ty gapa.

— Więc nie ma?

— Nie, nie ma. Będzie dopiero.

— Kiedy będzie?

— Jak się ociepli. No, dosyć. Ruszaj! Drzwi zamknij.

Ostrożnie zamknął drzwi i opowiada, jak było.

— Nie bałeś się, że pozna?

— A co? Sprzedają morskie łososie. Śledzie też są morskie. Nie wolno się zapytać?

— Czekaj. Dopiero trzy sklepy. Możesz jeszcze przegrać.

— Zobaczymy.