Od dawna już czeka na taką godzinę.
— A magik, proszę pani? A hipnotyzer? A duchy? Czy Cyganki kradną dzieci i sprzedają do cyrku?
— Poczekaj. Nie wszystko od razu.
Roześmiał się któryś, niby że to dziecinne pytania. Ale go pani ostro skarciła i dalej mówi:
— Tak było, tak jest, tak może będzie. To wiemy, tego nie wiemy. A śmiać się nie należy.
I już jakby z jednym tylko Kajtusiem rozmawia. Tak zrozumiale tłumaczy.
Czy żyli siłacze: Samson30 i Herkules31? I Madej32? I mistrz Twardowski33? I Boruta? Jaka jest różnica między czarodziejem i czarnoksiężnikiem?
Nagle...
Nieznośny dzwonek. Już się zrywają szczeniaki. Dzwonek ostry, natrętny. Hałas..
— Nie chcemy przerwy! — woła Kajtuś. — Niech pani dalej mówi.