I znowu:
— Głupi jesteś.
— Ty za to mądry!
— Kłamiesz!
— Może ty kłamiesz?
Nie wszyscy biorą udział w kłótni. Bo inni stoją, sami nic nie mówią, tylko słuchają.
Ja się też przysłuchuję i przypominam sobie, że i dorośli w cukierni też kłócą się często — nie o śnieg, ale o politykę. Zupełnie tak samo. Nawet mówią tak samo:
— Załóż się pan, że prezydent nie przyjmie dymisji.
A tu:
— Załóż się, że śniegu nie będzie.