I widać, że chcą, żeby iść sobie.

Bo dzieci mają tylko groszaki, więc zarobek z nich mały.

Dorosły też nie od razu za dużo kupuje. Dorosłemu pozwolą przejrzeć wszystkie albumy. Bo jeżeli dziś tylko pocztówkę kupi, to może jutro przyjdzie za więcej. A my co? Grosze i grosze.

Zaraz oddałem Bączkiewiczowi. Dopóki nie miałem pieniędzy, nawet nie miałem śmiałości się pytać.

— Masz dziesięć groszy, coś mi pożyczył na mleko.

— Przecie mówiłem, że ci daruję.

— Nie chcę. Co Łatek robi?

— A co ma robić?

Jakoś nie odpowiada. Może rodzice nie pozwolili, może go wyrzucił?

— Czy jest u ciebie?