Zamigotała przed oczami latarka krasnoludka.
Siedzę przy biurku.
Stos zeszytów do poprawiania.
Przed łóżkiem spłowiały dywanik.
Zakurzone w oknach szyby.
Wyciągam rękę po zeszyt pierwszy.
Błąd.
Wyraz „stół” napisany przez „u”. Przekreślone „u”, a nad nim „ó”. I znów przekreślone „ó”, i na szczycie znów napisane „u”.
Biorę ołówek niebieski i na bibule piszę:
„stuł” — „stuł”...