I ludzie by wyćwiczyli wzrok. I mówimy, że ptaki przelotne trafiają do swoich wsi i do swoich gniazd. Ani atlasów, ani kompasów nie mają, a przez morza i góry, i rzeki trafiają.

Mądre ptaki, mądrzejsze od człowieka. A człowiek nad wszystkim panuje, wszystko go słucha.

— Może tak jest dlatego, że najlepiej zabija, a nie, że najlepszy.

Zamyśliliśmy się, a tu nagle chłopak jakiś przechodzi — duży taki łobuz — i czapkę mi z głowy zrzucił. Kijek trzymał i tak za daszek czapkę zgarnął z głowy.

Doskakuję od razu do niego:

— Czego zaczynasz?

— A ja ci co zrobiłem? — udaje zdziwionego.

— Czapkę zrzuciłeś.

— Jaką czapkę?

Śmieje się bezczelnie i w żywe oczy udaje.