On mówi:

— Jakbym chciał, tobym mógł.

— To i my mogliśmy prędzej złapać, tylkośmy nie chcieli zmordować się na całego. I ciebie nam było żal.

— A żal! Jakeście mi ani na chwilę nie dali odpocząć. Nawet prawdziwy pies tak nie goni.

— Więc po coś leciał na ulicę, kiedy było wymówione?

— A co? Bo gdzie miałem uciekać?

— No to mogłeś się poddać.

— Mądryś32. Trzeba było strzelać. Jakbyś zranił, tobyś mnie miał. Rewolwer trzyma, a nie strzela.

Prawda. Michał powinien był strzelać, a on też gonił. Zapomniał, że jest myśliwym, a nie psem. To był błąd. Gdyby strzelał, byłby się Felek przewrócił, jak już był bardzo zmęczony, byłby się z honorem poddał. Michał jest rozdrażniony.

— Pod Cecorą dostał rewolwer od samego króla, a w zająca strzelić nie potrafi. Bohater.