Powiedziałem obojgu:
— Dzieci, uczcie się!
I ogłosiłem:
„Potrzebna nauczycielka do początków skromnych wymagań. Tamże pokój z samowarem dla spokojnej osoby albo moralnego mężczyzny”.
Przyszła nauczycielka.
— Skromnych wymagań?
— Tak.
— Do początków?
— Tak.
— Ile?