Na resztę pytań odpowiada:

— To długa historia.

I najciekawsi więcej się nie pytają.

Aż zaszedł do ziemi, której był królem. Ukląkł i ucałował, jakby ją witał czy też przepraszał.

Zatrzymał go strażnik graniczny.

— Ty skąd?

— Ze świata.

— Dokąd?

— Do domu.

— A gdzie twój dom?