Dopełniam z pamięci. Nini walczy o swój autorytet: bajkę opowie — o żmijach. Helcia nie wie, co to żmija, nie interesuje jej bajka. Nini przeczuwa porażkę, zadaje nieostrożne pytanie, otrzymuje przykrą odpowiedź Tu ja, zresztą niepotrzebnie, zadaję Nini parę pytań o żmijach. „Żmija jest taka jak nitka i może zjeść dwieście ludzi”. Helcia chmurnie patrzy na Nini: stosunki naprężone, atmosfera się zgęszcza. Spotkali się przypadkowo odmienni ludzie; po nieszczerej rozmowie, przymuszonym zetknięciu, rozejdą się z urazą wzajemną.
Sześcianki i klocki — długo — pałac.
— Umiecie tak budować? (Hel.) Ładnie tak?
Nini — 22.
Krysia — 0.
Helcia — 14.
Powracają do budowania. W krótkim odcinku czasu Nini wyrzuca 22 wyrazy, Helcia 14, Krysia — ani słowa. Tu robię uwagę, że w ciągu kilkunastu minut nieprzymuszonej zabawy były: 1. Obrazki. 2. Piłka. 3. Sześcianki. 4. Bajka. 5. Sześcianki.
Zazdrość — emulacja.
Helcia coraz natarczywiej.
— Ładnie, umiesz tak?