Helcia do mnie: Czy ładnie zbudowane?

Ja: Ładnie.

Helcia: A pan umie?

Ja: Umiem.

Dopiero teraz, odepchnięta, sponiewierana, zauważyła mnie, zwraca się do mnie. Biedactwo!

Haneczce trochę imponuje, trochę nudzi ją gadatliwość Nini.

Helcia poprawia zepsutą piłkę.

— Widzicie, jak się to robi.

Helcia do Jurka:

— Daj mi pudełko.