— Przewrócili się rękawy.
Brzydka jest.
Chwilę — śliczna, zapomniała o sobie — długo pracuje, by guzik fartucha z tyłu zapiąć.
— Proszę pana.
Gdy chcę —29
— Ja już sobie sama.
Do przodu — palcem poszerza dziurkę.
— Proszę zapiąć.
Wyciągam rękę — odsuwa się — znów próby (ostatni wysiłek — to samo u dorosłych — a nuż w ostatniej chwili się uda — ostatnia nadzieja).
(Puste miejsce).