Komentarz: Moment rozpraszający uwagę. Jeśli w klasie zimno, dzieci lekko ubrane: jedno nieruchomieje, kostnieje w stałej pozycji, drugie broni się przed zimnem częstą zmianą pozycji („wierci się”).
Notatka: Coś mu w ustach dolega — porusza często — może ząb się kiwa.
Komentarz: Czynnik rozpraszający uwagę.
Notatka: Skarbiec uczniowskiej kieszeni — piórnik.
Komentarz: Już nauczyciel wymógł, że nie przynoszą do szkoły ani piłek, ani lalek, ani magnesów i szkieł powiększających. Ale piórnik jest dozwolony. Zawartość piórnika też rozprasza uwagę. — Ale czy nie uważa, bo się bawi piórnikiem, czy raczej: bawi się piórnikiem, bo nie uważa? Czy odpocząwszy w zabawie, nasyciwszy potrzebę uchylenia się od treści lekcji — szybciej wróci do równowagi, czy dłużej trwać będzie w nieuwadze? Czy przeciwnie — może, nie mając piórnika, na dłużej pogrąży się w bezmyślnej apatii?
II. Klasa podwstępna i wstępna pensji prywatnej
Notatka: Dyżurna wyciera tablicę. Małgosia umyślnie (na złość) maże kredą. Dziwne.
Komentarz: Czasem zdumiewa nas jakiś czyn dziecka. Gdyby to zrobił A, byłoby zrozumiałe, ale ten?... I na tej zasadzie wahamy się nagle co do uprzednio postawionej diagnozy. W czynionej dziecku wymówce będzie: „no — no, więc to tak? A ja sądziłem... Pomyliłem się... teraz już... itd.” — Obraża i uraża nas, że nas zwiedziono. — A tymczasem bywa, że w danym wyjątkowym przypadku B naśladuje kogoś: raz powiedział, zrobił to, co „inni”. — Małgosia widziała, jak wczoraj czy przed tygodniem ktoś inny drażnił dyżurną, ktoś, kto jej imponuje, do kogo pragnęłaby być podobną.
Notatka: Dziewczynki, proszę nie rozmawiać.
Komentarz: Dlaczego takie upomnienia w szkole dla „dobrze wychowanych” działają? — Kara łagodnego upomnienia, niecierpliwego gestu, zdziwionego spojrzenia, kara wzruszenia ramion... Kara — ironiczna uwaga, zamiast rózgi, która chłoszcze pośladek, wyraz, który biczuje ambicję. „Brzydko — nie wypada”. — „Ostra” wymówka — ostra, więc rani. — Może przypadkiem jestem u źródła ważnego zagadnienia. — Gdzie wyrasta ta potworna zależność człowieka od opinii, znieruchomienie pod groźbą śmieszności — aż do psiej czujności na to, co o nas pomyśli — kelner, szwajcar6 hotelowy?