— Tak, ale on pierwszy.

— Są świadkowie?

— Wszyscy widzieli.

— Wszyscy widzieć nie mogli. Prosimy o nazwiska dwóch świadków. Kto stał blisko i widział?

— Nie wiem.

— Czyś go pchnął?

— Jak ja stałem i słałem łóżko...

— Wiemy. Proszę odpowiadać krótko: tak czy nie?

— Nie.

— Ach, ty kłamczuchu.