— Co jeszcze?

— Po dachu werandy chodziłem.

— Jeszcze?

— Jak znalazłem w zupie kolkę pieprzu, to oblizałem i wrzuciłem Raszerowi do jego zupy.

— Jeszcze?

— Zabrałem pelerynę Biedzie i nalałem mleko na stół, bo chciałem, żeby i stół się napił mleka.

— Co jeszcze?

Bromberg myśli:

— Odkręciłem kran w kąpielowym pokoju i na Weinsteina wołałem: „serdelek”.

— Jeszcze?