„W gruncie rzeczy, im bliżej poznaje się chłopa, tym mniej go się widzi, tym mniej go jest”.

Powiedział Amiel4:

„Pozwólmy swobodnie rozwijać się życiu. Trzeba odrzucić na bok troski, niepokoje, pedanterię; stać się młodym, dziecinnym, być wdzięcznym i ufnym”.

Bez pedanterii, życzliwie i ufnie widzieć w dziecku człowieka. Nie ważyć lekce.

Wieś — miasto

W zimie mieszkańcy miast duszą się w zaduchu dusznego miejskiego powietrza. Ich zadymiony miejski organizm, wyczerpany kurzem i wyczerpującą miejską pracą, tęskni za łonem natury. Zima składa się z długich miejskich wieczorów, z czterech ścian i czterech pór roku: radosnej wiosny, skwarnego lata, śnieżnej zimy i słotnej jesieni...

Fu. Co ja tu za banialuki popisałem. Zima składa się z zimy, czterech ścian i czterech pór roku. — Zaduch zadymionej duszności...

Nigdy wypracowania szkolne nie udawały mi się. Zresztą początek trudny i trzeba inaczej...

Już wiem. Zacznę tak.

Wakacje i młodzież. Nie. — Wakacje! — Młodzież i dziatwa szkolna wyruszają — gwarnie wyruszają — za mury, na kolonie, obozy, z murów, oo, w góry, morza, sporty, jeziora, wycieczki. Zadymiona i wyczerpana książka szkolna...