— Ten. Nie chce się myć, bo boli.
— Teraz nie. Wytłumaczyłem, że w uchu są różne zakręty, zaułki, zakątki i skrytki, więc nie trzeba myć mocno — ostrożnie, żeby nie bolało. I ostrożnie czesać, i nos wycierać, nosek, nie mocno, żeby mydło w oczy nie szczypało.
— Tak.
— I ząbki lekko, ostrożnie. Bo można mieć roztrzęsione nerwy — i nie boli.
— A czy jak nie będę myła zębów, to będę stara baba, brzydka baba? — Szcze-bra-ta74?
— Wytłumaczę ci. Bum, przedszkolak, wiesz, jemu wypadł mleczny ząb i teraz nowy rośnie ładny. Czy on stary i brzydki?
— On ładny, ale nie chce bawić się ze mną.
— Martwisz się?
— Nie.
— Dużo masz zmartwień?