A gdyby szkoły były wspólne?

Przecież były i są. Mogą być różnice bardzo duże i mniejsze.

Co innego mówić, jak się chce, żeby było, jak być powinno, a co innego, jak jest.

Więc czy lepszy jest chłopiec, czy dziewczynka?

Każdy człowiek ma zalety i wady, któż o tym nie wie? Mają wady i zalety dziewczynki, mają i chłopcy. A trzeba się porozumieć ze sobą, szanować, wybaczać i lubić.

Bardzo długo i mnie się zdawało, że tylko dlatego różnią się usposobieniem, że dawniej kobiety i mężczyźni inne mieli prawa, że chłopiec chodził na wojnę i na polowanie, dziewczęta pielęgnowały chorych, przędły i gotowały. Więc chłopcy są silniejsi i zręczniejsi, inne lubią zabawy. Tak się przyzwyczaili.

Teraz może już mniej, ale kiedy ja byłem chłopcem, dorośli mówili:

— Nie szkodzi, że chłopiec dokazuje. Chłopiec powinien być łobuzem. Dziewczynce nie wypada.

Niby, że chłopiec powinien być odważny, a dziewczynka lękliwa, chłopiec ruchliwszy, dziewczynka spokojna, chłopiec lekkomyślny, dziewczynka rozważna.

Dziewczynki zazdrościły chłopcom i nie było zgody.