Zapewne, od kataru się nie umiera, ale przykry.

Biedne są dzieci, które często miewają katary. I oddychać trudno, i nos boli, i w ogóle jakieś niezadowolenie. A jeszcze dokuczają.

„Zasmarkany. Gile masz. Wytrzyj nos”.

Czasem wycieranie nosa nie pomaga, a jest bolesne bardzo. Bo nie wszystkie natury są jednakowe.

Żeby być wesołym, trzeba mieć dobre samopoczucie; musi być zdrowe i serce, i nos, i głowa; zdrowa radość, bez bólu i bez troski.

Przykro staruszkowi bać się i wystrzegać, a cóż dopiero młodemu.

Długo nie mogłem zrozumieć, dlaczego niektórzy chłopcy nie są lubiani przez kolegów — i naprawdę nieprzyjemni.

Aż raz był śliczny wiosenny dzień. Wszyscy wybiegli na podwórze i wesoło się bawili; a jeden chłopiec siedział w moim pokoju cichy, smutny, blady. Czytał z początku, ale mu się znudziło, potem położył się na kanapie, potem wyglądał przez okno. Żal mi się go zrobiło. Mówię:

— Idź, pobaw się trochę.

A on: