41.

Trudne jest życie wielkiego uczonego, ale wspaniałe. Życie takie jest jak bajka, jak dziwna bajka, jak najpiękniejsza z bajek.

Są dwie choroby. Jedna to wrzód. Palec boli. Palec jest zaczerwieniony, zaogniony, obiera się i boli. To nawet nie choroba, tylko dokuczliwe niedomaganie. Druga choroba to zapalenie kości. Kość gnije. Gorączka. Trzeba krajać rękę albo nogę. Człowiek umiera.

Pasteur bada pod mikroskopem i szczepi żyjątka palca i ręki, i mówi: Znalazłem te same żyjątka. Jest to taka sama choroba. Tu zakażenie skóry, a tu zakażenie kości.

Śmieją się z niego. Mówią:

— Pasteur jest niepoczytalny. Twierdzi, że niewinny furunkuł34 i groźny osteomielit 35— to jedno i to samo.

A Pasteur odpowiada: nic mnie to nie obchodzi, jak wy to nazywacie.

Żartują z Pasteura:

— Piwowar. Znachor. Chemik. Doktor robaków. Wariat.

Ale stało się tak, jak Pasteur przepowiedział. Zwyciężył.