Umarło mu dziecko. Nie żyje Janinka.
Pisze do ojca list:
— Moja biedna mała. Taka dobra, taka wesoła. Byłaby przyjaciółką swojej matki i moją, i nas wszystkich.
Zaraz potem pisze do Karola:
— Pracuję nad fermentacją21. To ważne. To wiąże się z wielką tajemnicą życia i śmierci.
I znów po miesiącu pisze do ojca.
— Zacząłem pracę nad smutną tajemnicą śmierci.
Umarło mu dziecko, ale on nie ma czasu płakać.
Musi pracować.
I walczyć o prawdę.