zastrzelono. trzymam cię przez chustkę w strumieniu amfibrachów15
pobożnie potocznie i za słowo. zieleń z purpurą w środek postu
a dopiero przygrywka. wreszcie kończy się błysk fleszu
i możemy zacząć. wyrzucą
marzec
rozpoznaję pierwsze dźwięki (trzy rodzaje westchnienia
i szelest kartek) i zaczynamy mieć nadzieję. w gorcach przebiśniegi
w głowie najczystszej wody tandeta. omal cię nie zgwałciłem
na szczęście kłamię bezwiednie. staram się zrozumieć szum
kwiecień