związkach
niezbyt frazeologicznych
zawsze urwaną frazą
„koniec — aktorzy — są niepotrzebni w tej sztuce
latania — wypowiem to jasno i prosto —
jak pęk granatów myśl rzucę
a ta — jak bunkier wiadomością radosną
wybuchnie i runą tłumy w ramiona wieczystym obłędom
i w wieczystym tańcu — na scenie pozostanie
smutny samotnie brzęczący łańcuch”