część pierwsza

coś co zmienia punkt widzenia jak 200 watowa żarówka ciąg nie dotrzymanych umów

obietnic terminów jak termity lęgnące się w głowie jak głaskanie po włosach kolejnych

prezydentów posłów raz na kadencję zmieniających tonację w dur

brzuszny i zgrzytanie niesmarowanych pieniędzmi z reklamy trybów

pręgierzy trybunałów wewnątrz i zewnątrz ogolonej głowy rekruta

zatrutych jestem pragmatykiem mówi co oznacza praktyczną gramotność

szczęśliwe zramolenie spanie do piątej rano i świeży oddech pora

z selerem selenem snem se m

niech gruchnie ta klatka ze światłem i niech zmieni się pryzmatem