wierzyły w siebie teraz patrzysz na mnie a ja

zwijam się jak dym wokół linii prostej łączącej nasze oczy taka

matematyka która ćwiczy wyobraźnię bólu

rozpocząć akcję asenizacyjną

poszedłem do błota to nie dotknie pochłonie mnie

nad głową oko sterowca i zastępy pulchnych balonów zaporowych

żadnych mieczy choć precyzyjne cięcia reflektorów

rozkwitająca brama ogień warg

gorączkowa krzątanina ludzi wszy

stkich każdego