jest kontrolując uśmiech i modląc się by siedział cicho kontra niechybne skutki
oksydowanych kajdanek taki prezent wyrzuca się mi
zbawcie mnie — twarz brezentem i beton w ustał
zarzucali wami słomę i kazali leżeć grzać się gorliwie
słoma płonie wiedziałem grzech zbrodnia
potem mogłem dużo rozmawiać jeść makaron w sosie bardzo pomidorowym
taka karma z przyzwyczajenia nieprzepisowo ruchy noża
doktor przepisał dużo ruchów tak się mści
stagnacja białe zwapnienie gnatów gonitwa myśli
potem mogłem dużo rozmawiać bez końca