Nigdy za tym nie głosowałem,

a jeśli prosiłem, to tylko w żartach.

Ostatnio jednak żarty zbyt często stają się rzeczywistością.

Na szczęście ciągle wolno

śmiać się i marzyć

o płonących ruskich czołgach.

Mama Ani poszła podlać kwiaty,

dęby na balkonie trzymają się mocno.

Kolęda graniczna

ze zbioru Prolog: wojna