Twój ból nie minie.

Co cię nie zabije, zrobi z ciebie zombi,

trzęsącą się galaretę, w pościgu na ludzi,

którzy nie będą przed tobą spierdalali.

Czy nie lepiej byłoby umrzeć,

czy nie byłoby lepiej dać się zabić?

Czy lepiej płynąć przez ten ocean łez?

Na składaku z połamanego serducha

i pogruchotanych wartości

mam pojechać na wojnę?