Pytałem o Tezeja ludów, co są blisko

Acheronu, gdy w piekłach gubi swe łożysko;

Zbiegłem próżno Elidę, Tenarę, by potem

Dotrzeć do mórz, rozgłośnych Ikarowym lotem.

Jakimż nowym wysiłkiem, w jakiej szczęsnej ziemi,

Mniemasz, iż zdołasz zgonić13 go kroki14 chyżemi?

Kto wie, panie, król, rodzic twój wielki, azali

Pragnie, abyśmy jego ukrycie poznali?

Może, gdy my tu drżymy wraz o jego głowę,

On, spokojny, miłostki kryjąc jakieś nowe,