Być może, że w nim ojca znajdzie ta dziecina:
Oddaję pod moc jego i matkę, i syna.
By go zmiękczyć, do ofiar bądź wszelkich gotowa:
Łatwiej doń twoja trafi niż moja wymowa;
Jęcz, szlochaj, mów że Fedra wpół żywa się słania;
Nie wahaj się w potrzebie uderzyć w błagania:
Wszystko poświadczę; w tobie życie moje, zdrowie.
Idź, czekam na twój powrót, nim coś postanowię.