Być może, że w nim ojca znajdzie ta dziecina:

Oddaję pod moc jego i matkę, i syna.

By go zmiękczyć, do ofiar bądź wszelkich gotowa:

Łatwiej doń twoja trafi niż moja wymowa;

Jęcz, szlochaj, mów że Fedra wpół żywa się słania;

Nie wahaj się w potrzebie uderzyć w błagania:

Wszystko poświadczę; w tobie życie moje, zdrowie.

Idź, czekam na twój powrót, nim coś postanowię.

SCENA II

FEDRA