Miecz, tak szczęśliwie w twoim ręku porzucony,

Twe wzruszenie w tej chwili, twój smutek miniony,

Ojciec, dawno przez twoje uprzedzony skargi,

I wygnanie, twoimi ubłagane wargi.

FEDRA

Niewinnego oskarżać...! Przez bogi na niebie...!

ENONA

Tylko milczeć, a resztę biorę ja na siebie.

I mnie nie jest to lekko; ja również drżę cała;

Tysiąc śmierci bym raczej wycierpieć wolała.