Lecz, skoro ciebie stracić trzeba mi inaczej,

Życie twe jest mi pierwsze: wszystko inne raczej!

Obwinię go. Tezeusz, przeze mnie podszczuty,

Prostym wygnaniem pomści te ciężkie zarzuty:

Ojciec jest zawsze ojcem, nawet gdy się sroży;

Lekka pokuta w pełni gniew jego umorzy.

Ale gdyby i życie niewinny miał stracić,

Możnaż cześć zagrożoną zbyt drogo opłacić?

Skarb to nazbyt kosztowny, twoja dobra sława;

Trzeba ulec, bądź jakie podyktuje prawa;