Milczę. Jednakże Fedra z matki idzie takiej,

Wiedzie się z rodu, w którym — komuż to jest tajne? —

Bardziej niż w moim sprawy owe są zwyczajne.

TEZEUSZ

Jak to! Jeszcze wściekłości twej cię nie przebrało?

Po raz ostatni, znikaj z mych oczu, zakało!

Precz, nie czekaj, aż ojca zmusi ta sromota,

By cię kazał haniebnie wyszczuć het za wrota.

SCENA III

TEZEUSZ