Hipolit wie, co miłość, i nie dla mnie płonie!

Arycja tkliwsze czucia zażegła w tym łonie!

Ha, bogi! Gdy na moje spojrzenia namiętne

Zbroił się w wzrok tak dumny, czoło tak niechętne,

Mniemałam, iż to serce, wszystkim równie harde,

Całej mej płci jednaką okazuje wzgardę:

Inna wszelako dumę zuchwalca ugięła;

Oczy, dla mnie okrutne, inna w jasyr wzięła;

Być może, serce jego na miłość jest tkliwe

I dla mnie tylko jednej ma usta wzgardliwe.