Gdzie się widują? Odkąd? Jak? Wściekłość mnie mroczy...
Wiedziałaś o tym: czemuś łudzić mi się dała?
O ich sekretnych ogniach czemuś nie wspomniała?
Czy często spotykali się? Z sobą mówili?
Czy się z miłością swoją w lasów głębi kryli?
Niestety! Mogli bawić z sobą najswobodniej:
W westchnieniach ich niebiosy nie widziały zbrodni;
Bez wyrzutu folgować mogli chęci własnej.
Dzień im wstawał co ranka pogodny i jasny!
A ja, natury całej zakała hańbiąca,