Co słyszę? Ty śmiesz kusić mnie takim przykładem?

Do końca swych podszeptów truć mnie pragniesz jadem,

Nieszczęsna! Oto, jakeś nędznie mnie zgubiła;

Żegnałam się już z życiem; tyś mi je wróciła.

Na twe prośby jam względów świętych się wyrzekła:

Strzegłam się Hipolita, tyś mnie doń zawlekła.

Coś uczyniła? Czemu twe usta nieprawe

Ważyły się potwarczo kalać jego sławę?

On życiem to przypłaci, jeśli nie zawiodły

Oszalałego ojca świętokradcze modły.