Już cię nie słucham. Precz stąd, potworze zdradliwy,

Samą mnie zostaw mojej doli nieszczęśliwej.

Oby niebo raczyło godnie cię zapłacić!

Oby twa kara mogła na zawsze wytracić

Ród podłych zauszników, co przez niskie względy

Nieszczęśliwych swych panów podsycają błędy,

Pchają tym głębiej w przepaść, miast ratować od niej,

I śmią im jeszcze drogę wygładzać do zbrodni!

Niegodziwi pochlebcy, najbardziej złowrogi

Dar, jakim władców karze niebios wyrok srogi.