Gdzie czystego oddechu nie masz już dla cnoty;
Uchodź, pani, co rychlej, korzystając śmiało
Z zamętu, jaki wstrząsa dziś Trezeną całą.
Mogę ci do ucieczki zapewnić sposoby:
Mnie jedynie za stróża masz jeszcze tej doby;
Na potężnych obrońcach w Grecji nam nie zbywa,
Argos nam dłoń podaje, Sparta nas przyzywa.
Wszystkich przyjaciół skupi słuszna nasza sprawa:
Nie pozwólmy, by Fedra, depcąc święte prawa,
Ojczystą niwę dla się zagarniała żyzną