Kryła blask owej cnoty, którą syn twój słynie?

Ha! Dość cierpieć zuchwalstwo języków oszczerczych.

Przestań: kajaj się, panie, z próśb swoich morderczych;

Drżyj, drżyj, królu, że niebo w zbytniej nienawiści

Ku tobie modły twoje nazbyt wiernie ziści.

Często gniew jego naszą nie gardzi ofiarą:

Jego powolność97 często zbrodni naszych karą.

TEZEUSZ

Nie, zamach jego pokryć starasz się na próżno;

Miłość cię mami taką wymówką usłużną;