Umieram, aby tego uniknąć wyznania.

ENONA

Umieraj więc, i sekret swój unieś na wieki;

Lecz inna ci, nie moja, dłoń zamknie powieki;

I jak bądź rychło kraj ten chcesz okryć żałobą,

Dusza ma w śmierci bramy podąży przed tobą;

Sto dróg zawżdy otwartych wiedzie w zmarłych leże,

A moja słuszna boleść najkrótszą obierze.

Okrutna! kiedyż wiary twojej nadużyłam?

Nie pomnisz, że na rękach cię własnych nosiłam?