Wraz z nią znienawidziłam życia mego pęta!

Pragnęłam umrzeć, w śmierci szukając sposobu,

By hańbę moją złożyć ze mną wraz do grobu;

Zwyciężyły mnie wreszcie łzy i prośby twoje:

Wyznałam tobie wszystko; o nic już nie stoję;

Bylebyś, śmierci bliską szanując godzinę,

Oszczędziła wyrzutów próżnych za mą winę

I byle twe starania nie budziły we mnie

Życia, które podtrzymać silisz się daremnie.

SCENA IV