HIPOLIT

Wiem dobrze, jako, mimo ojca zgonu,

Zbyt pyszne prawo zda się bronić mi dziś tronu:

Matki ród cudzoziemski mnie odeń oddala.

Lecz gdybym tylko brata miał w tym za rywala,

W poczuciu mej słuszności, umiałbym, zaiste,

Nad ustaw kaprys przeprzeć me prawo wieczyste.

Wzgląd godniejszy postąpić mi każe inaczej:

Ustępuję ci, pani, lub zwracam ci raczej

To berło, które niegdyś dziady twe dostały