Od wstydu ścierpieć wzroku twego bym nie umiał;

Spieszę więc...

FEDRA

Ha, okrutny! Dobrześ mnie zrozumiał!

Dosyć już powiedziałam, by wywieść cię z błędu.

Dobrze więc! Poznaj Fedrę w pełni jej obłędu:

Kocham. Nie myśl, iż w chwili, gdy ku tobie płonę,

Rozgrzeszam się z mej winy, biorę się w obronę;

Żem tej miłości, co mnie rozumu zbawiła,

Sama, w słabości niecnej, truciznę żywiła;