(XIII.) Projekt dotyczący poddania wszystkich członków rządu stopniowemu posuwaniu się
Oto projekt dotyczący tego stopniowego posuwania się, projekt, który starałem się dostosować o ile możności jak najlepiej do formy istniejącego rządu, wprowadzając reformę jedynie co do mianowania senatorów, w sposobie i ze względów powyżej wywiedzionych.
Wszyscy czynni członkowie Rzeczypospolitej — rozumiem przez to biorących udział w administracji — będą podzieleni na trzy klasy214, różniące się między sobą odznakami, których odmienne rodzaje będą nosiły osoby wchodzące w skład tych klas. Ordery rycerskie, niegdyś dowody cnoty, są dziś tylko odznakami łaski królów. Cechujące je wstęgi i klejnoty wyglądają na świecidełka i na kobiecą ozdobę, czego w naszej instytucji należy unikać. Chciałbym, by odznaki trzech stopni, jakie proponuję, tworzyły blachy z różnych metali, których wartość materialna stałaby w odwrotnym stosunku do stopnia tych, którzy by je nosili.
Pierwszy krok w sprawach publicznych będzie poprzedzała próba młodzieży na stanowiskach adwokatów, asesorów, nawet sędziów niższych sądów, zarządców pewnych części funduszów publicznych i w ogóle na wszelkich niższych stanowiskach, dających tym, którzy je zajmują, sposobność do okazania swej wartości, zdolności, dokładności, a zwłaszcza prawości. Ten stan próby winien trwać przynajmniej trzy lata, po upływie których, zaopatrzeni w poświadczenia przełożonych i świadectwa opinii publicznej, stawią się przed sejmikiem swej prowincji, a ten po ścisłym zbadaniu ich zachowania się zaszczyci tych, których uzna za godnych, przyznaniem blachy złotej, noszącej ich nazwisko, nazwę prowincji, datę przyjęcia, a mającej u góry napis grubymi literami: „Spes Patriae”215. Ci, którzy tę blachę otrzymają, będą ją nosili zawsze na prawem ramieniu albo na sercu, przybiorą tytuł „Służący Państwu”, a w stanie rycerskim tylko ci „Służący Państwu” będą mogli być wybrani posłami na sejm, deputatami trybunalskimi, komisarzami izby obrachunkowej, czy też być wyposażeni w jakąkolwiek inną funkcję publiczną, należącą do władzy zwierzchniczej.
By dojść do drugiego stopnia, trzeba będzie koniecznie zostać trzykrotnie wybranym posłem na sejm i otrzymać za każdym razem na sejmiku relacyjnym aprobatę mocodawców; a nikt nie będzie mógł być wybrany posłem po raz drugi czy trzeci, o ile za swoje poprzednie posłowanie nie uzyskał takiego aktu. Służba przy trybunale czy w Radomiu, w charakterze komisarza czy deputata, będzie się równała posłowaniu i wystarczy zasiadać trzy razy w którymkolwiek z tych zgromadzeń — ale zawsze z aprobatą — by dojść na mocy prawa do stopnia drugiego, tak że na podstawie trzech świadectw przedłożonych sejmowi „Służący Państwu”, który je uzyskał, zostanie zaszczycony drugą blachą i tytułem, którego ta blacha jest znakiem.
Blacha ta będzie srebrna, tego samego kształtu i tej samej wielkości co poprzednia; będzie miała te same napisy, z tą różnicą, że zamiast słów „Spes Patriae” wyryte zostaną na niej słowa: „Civis electus”216. Noszący te blachy będą się zwać „Obywatelami wybranymi”, albo po prostu „Wybrańcami”, a nie będą już oni mogli zostać zwykłymi posłami, deputatami trybunalskimi ani komisarzami izby, ale będą kandydatami na stanowiska senatorów. Nikt nie będzie mógł wejść do senatu, kto by nie przeszedł przez ten drugi stopień, kto by jego odznaki nie nosił, a wszyscy senatorowie-posłowie, według projektu bezpośrednio spośród nich wybierani, będą nosić tę odznakę dopóty, póki nie dojdą do trzeciego stopnia.
Chciałbym właśnie spomiędzy tych, którzy dojdą do drugiego stopnia, wybierać naczelników szkół średnich i inspektorów wychowania dzieci. Można by ich zobowiązać do pełnienia przez pewien czas tych funkcji, zanim zostaliby przyjęci do senatu, i zobowiązać ich do przedłożenia sejmowi aprobaty kolegium zarządców wychowania, nie zapominając o tym, że tę aprobatę, zarówno jak inne, musi zawsze zatwierdzić głos publiczny, którego opinii można tysiącznymi sposobami zasięgnąć.
Na każdym zwyczajnym sejmie będzie izba posłów wybierała senatorów-posłów, tak że tylko przez dwa lata będą zajmowali swe stanowiska; ale będą mogli dalej pozostać, czy też być powtórnie wybrani jeszcze dwa razy, byleby tylko, opuszczając stanowisko, uzyskali poprzednio od tej samej izby akt aprobaty, podobny do tego, jaki się musi uzyskać od sejmików, by móc być wybranym na posła po raz drugi i trzeci; albowiem bez takiego aktu, uzyskanego przy sprawowaniu każdego urzędu, nie dojdzie się do niczego więcej, i aby nie być zupełnie wyłączonym od rządu, będzie się miało jedynie możność zacząć na nowo od stopni niższych — co powinno być dozwolone, by gorliwemu obywatelowi, jakikolwiek by błąd popełnił, nie odejmować zupełnie nadziei zmazania tego błędu i posunięcia się wyżej. Zresztą nie trzeba nigdy powierzać udzielania czy odmawiania tych świadectw i aprobat żadnemu specjalnemu komitetowi. Sąd powinna wydawać zawsze cała izba, co będzie można zrobić bez kłopotu i straty czasu, jeżeli przy osądzaniu senatorów-posłów opuszczających stanowiska zastosuje się tę samą metodę kartek, którą proponowałem dla ich wyboru.
Powie ktoś może, że te wszystkie akty aprobaty, dawane naprzód przez ciała specjalne, później przez sejmiki, w końcu przez sejm, nie tyle będą przyznawane zasłudze, sprawiedliwości i prawdzie, ile wyłudzane intrygą i wpływami. Mogę na to tylko jedno odpowiedzieć: sądziłem, że przemawiam do narodu, który, nie będąc wolnym od wad, ma jeszcze energię i cnoty, a przy tym założeniu projekt mój jest dobry. Ale jeśli Polska doszła już do tego, że wszystko w niej jest sprzedajne i aż do korzenia zepsute, to na próżno usiłuje reformować swoje prawa i zachować wolność: trzeba, by zrezygnowała z tego i ugięła kark pod jarzmo. — Ale zawróćmy.
Każdy, kto był trzykrotnie senatorem-posłem i uzyskał aprobatę, przejdzie na mocy prawa do trzeciego, najwyższego w państwie stopnia, a oznakę tego stopnia przyzna mu król, na podstawie mianowania ze strony sejmu. Tę odznakę będzie stanowiła blacha z niebieskawej stali, podobna do poprzednich, a nosząca napis: „Custos Legum”217. Ci, którzy ją otrzymają, będą ją nosili przez całą resztę życia, niezależnie od wysokości stanowiska, do którego by doszli, a nawet na tronie, gdyby im się zdarzyło tronu dostąpić.