87. azylum (daw., z łac. asylum) — azyl, miejsce bezpiecznego schronienia. [przypis edytorski]

88. Wielki Król — tytuł królów perskich. [przypis edytorski]

89. czarna polewka — tradycyjna potrawa Spartan spożywana podczas wspólnych posiłków, składająca się z gotowanego we krwi mięsa wieprzowego, zaprawionego octem i solą. [przypis edytorski]

90. satrapa — mianowany przez króla namiestnik prowincji (satrapii) w staroż. Persji. [przypis edytorski]

91. nie masz (daw.) — nie ma, nie istnieje. [przypis edytorski]

92. Krezus (595–546 p.n.e.) — król Lidii słynący ze swojego wielkiego bogactwa; jego imię jest obecnie synonimem bogacza. [przypis edytorski]

93. Polacy mają swój strój narodowy. Zachowajcie starannie tę korzyść: zróbcie wręcz przeciwnie jak ów car — Piotr I Wielki (1672–1725), który wprowadził reformy zastępujące tradycyjne systemy społeczne i polityczne systemami wzorowanymi na państwach zachodnich; w ramach europeizacji i modernizacji narzucił zachodnioeuropejskie stroje, zakazał noszenia brody, rosyjskich ubiorów oraz sprzedaży narodowej rosyjskiej odzieży i obuwia. [przypis edytorski]

94. ubi patria, ibi bene (łac.) — gdzie ojczyzna, tam [jest] dobrze; nawiązanie do łacińskiej sentencji: ibi patria, ubi bene (tam ojczyzna, gdzie [jest] dobrze). [przypis edytorski]

95. Dużo zabaw publicznych (...) Trzeba, by w Polsce bawiono się więcej niż w innych krajach, ale nie tak samo.... — por. w Liście do d’Alemberta: „Nie wystarcza, żeby lud miał chleb i żył ograniczony do swych zawodowych zajęć; trzeba, żeby żył przyjemnie, a dzięki temu lepiej wypełniał obowiązki, mniej niepokoił się tym, jakby się od nich uwolnić, a porządek publiczny lepiej by się przez to ustalił. Bardziej, niż się przypuszcza, zależą dobre obyczaje od tego, by każdy czuł się dobrze w swym stanie. Knowania i duch intryg wypływają z niepokoju i niezadowolenia; wszystko źle idzie, gdy każdy zazdrości drugiemu jego stanowiska. Trzeba lubić swój zawód, by go dobrze wykonywać. Posady państwa są dobre i mocne tylko wtedy, gdy wszyscy, czując się na właściwych dla siebie stanowiskach, łączą swe siły w dążeniu do powszechnego dobra, a nie niszczą ich we wzajemnych tarciach, jak to się dzieje w każdym źle urządzonym państwie. Ustaliwszy to, cóż można myśleć o tych, którzy chcieliby odebrać ludowi święta, przyjemności i różnego rodzaju zabawy, jako roztargnienia odrywające go od pracy? Taka zasada jest barbarzyńska i fałszywa. Tym ci gorzej, gdy lud ma czas tylko na zdobywanie chleba; trzeba, by miał czas jeszcze spożywać go z radością, inaczej niedługo będzie nań pracował... Jeśli więc chcecie, by lud był czynny i pracowity, dajcie mu zabawy, które by wpoiły weń miłość jego stanu i nie pozwoliły mu zazdrościć lepszego. Dni na to stracone uczynią pozostałe dni bardziej wydajnymi. Przewodniczcie mu w tych rozrywkach, aby się stały uczciwe; oto prawdziwy sposób ożywienia pracy ludu”. [przypis redakcyjny]

96. uważanie (przest.) — poważanie, szacunek. [przypis edytorski]